Haker
Kim jest haker? – to pytanie przez wiele lat nie było do końca wyjaśnione. W pewnym sensie nie jest także i teraz, ponieważ jest to tak rozległe określenie, że ciężko w prostych słowach. Haker, można rzec ogólnikowo, to osoba utalentowana informatycznie, posiadająca rozległą wiedzę na temat komputerów, sposobu ich działania, systemów sieciowych. To osoba znająca niedociągnięcia oprogramowania, które można wykorzystać w pewien sposób – na przykład logując się do systemu, do którego dany haker nie ma upoważnień. Haker wykorzystuje swoją głeboką wiedzą do szukania wejść do cudzych komputerów, włamuje się na nie. Z jakich powodów? I tutaj zaczynają się schody, ponieważ hakerów obecnie dzieli się na wiele grup. Są crackerzy – oni uwielbiają włamywać się do systemów tylko po to, by zniszczyć dane, usunąć informacje, jakie znajdą na komputerze. Robią to z kilku powodów, czasami dla zabawy, czasami dla zwykłej, ludzkiej zawiści i złośliwości. Hakerem natomiast określa się człowieka, który włamuje się do komputera tylko i wyłącznie po to, by odczuć z tego powodu satysfakcję. Włamanie jest dla niego rodzajem sportu, treningiem umiejętności. Haker chce poznać wszystkie błędy systemów komputerowych, wykorzystać je na własną korzyść. Wielu hakerom jednak to nie wystarcza. Włamanie, sam jego fakt, niekiedy jest zbyt mały, by wynagrodzić długich godzin spędzonych na szukaniu dziur, obejścia systemów zabezpieczających i cichym, potajemnym wylogowaniu się z komputera w taki sposób, by jego właściciel niczego nie podejrzewał. Hakerzy pojawili się wraz z komputerami. Kiedyś określano osoby tylko takie, które po prostu miały rozległą wiedzę na temat komputerów. Dzisiaj na miano hakera należy zasłużyć sobie o wiele cięższą pracą, ale istnieje w tym także pewien konflikt, ponieważ haker nigdy nie powinien ujawniać swojej prawdziwej tożsamości. Jego działania – wchodzenie do cudzych komputerów – są w pełni niezgodne z prawem, dlatego zawsze musi zachowywać maksimum anonimowości. Jeżeli więc ujawni swoje dane, nie będzie prawdziwym hakerem. Istnieją co prawda hakerzy robiących włamy do komputerów na zamówienie, ale o tym się nie mówi. Niektórzy z nich dostają pracę przy utrzymywaniu bezpieczeństwa w systemach komputerowych różnych firm. Bardzo często także kończą w więzieniu z wielomilionowymi kolegiami na koncie.
Tagi: Bezpieczeństwo, cracer, cracerzy, haker, hakerzy, włamanie
Kategoria: Bezpieczeństwo
Jeżeli Bill Gates jest najbardziej rozpoznawalnym programistą na świecie, to Kevin David Mitnick zdecydowanie jest najczęściej wymienianym hakerem, gdy tylko jest o nich mowa. Urodził się w tysiąc dziewięćset sześćdziesiątym trzecim roku, szóstego sierpnia. Jednak jego fenomen nie polega na super wielkich umiejętnościach łamania systemów komputerowych ani haseł. Sam Mitnick wielokrotnie twierdził, że swoją czarną sławę zawdzięcza nie tyle umiejętnością komputerowym – choć i w tym polu miał wiele do pokazania – ale doskonałą znajomością i praktycznym wykorzystaniu inżynerii społecznej. Przez lata włamywał się do najważniejszych korporacji telekomunikacyjnych, kradnąc dane, siejąc postrach, ale nigdy nie zgarnając na tym wielkich pieniędzy. Wręcz przeciwnie – nigdy nie pozowolił sobie na celowe niszczenie danych. Policja wielokrotnie podejmowała wielkie próby jego ujęcia, jednak zawsze wychodziła na tym z niczym. Pościg trwał, chwytano kolejnych przyjaciół Mitnicka, jednak on sam ciągle pozostawał nieuchwytny. Wszystko zmieniło się, gdy włamał się do geniusza komputerowego Tsutomu Shimomury. Wykradł jego prywatne dane, kod źródłowy nielegalnego oprogramowania, które mogło zrewolucjonizować branżę komputerową. Shumomura był wtedy na urlopie, a gdy dowiedział się o włamaniu do swojego komputera, od razu wrócił do pracy i postanowił na własną rękę wyśledzić nieuchwytnego hakera. Mitnick ciągle z nim pogrywał, zostawiał kpiące z jego wiedzy wiadomości, był bardzo arogancki. Shmomura wraz z Johnem Markoffem podjęli próbę wyśledzenia hakera. Śłedzili go bardzo długo. Mitnick w tym czasie robił uniki, które za każdym razem uchodziły na sucho, policja była ciągle o krok za nim. W końcu Shimomurze i Markoffowi udało się namierzyć Mitnicka. Haker, postrach całej Ameryki, trafił w końcu do aresztu. Zanim został skazany, spędził pięć lat w areszcie. Spora część społeczeństwa uznawała go za bohatera, który po prostu poszedł na walkę z korporacjami teleinformatycznymi. Mitnick wyszedł z więzienia w dwa tysiące pierwszym roku. Jednak jeszcze przez dwa lata nie mógł zbliżać się nawet do komputerów, a gdy to zrobił – w telewizji na żywo – wtedy odwiedził blog swojej byłej dziewczyny. Dzisiaj jest szanowanym specjalistą od zabezpieczeń komputerowych.